BLOG



A+ A A-

Kolej - przełom w sposobach podróżowania

Początki bywają trudne,. Nie inaczej, a może właśnie zwłaszcza tam, jest w dziedzinie wynalazków. Maszyny, tworzywa, przedmioty i zjawiska, które zrewolucjonizowały świat, zazwyczaj budziły obawy im współczesnych i szereg kontrowersji, które dziś wywołują u nas lekki uśmiech. Podobnie było w przypadku kolei parowej, która postrzegana była jako zagrożenie. Po jej wynalezieniu już nic nie było takie samo, a już z pewnością diametralnie zmienił się sposób podróżowania.

Kolej jako taka rozwinęła się dopiero w XIX wieku, jednak sam zamysł poruszania się kół w wyżłobieniach nawierzchni znany był już w starożytnej Asyrii czy Rzymie. Wówczas jednak powozy ciągnęły konie, poprzednicy późniejszej kolei konnej. Nie było to jednak wystarczające rozwiązanie. Zwierzęta męczyły się, poza tym mogły przewozić tylko ograniczone ilości towarów. Towarów, bo o transporcie publicznym nikt wtedy jeszcze nie myślał. Koleje konne służyły głównie do przemieszczania surowców, np. w kopalniach lub fabrykach. Parowóz działał już na początku epoki rewolucji przemysłowej, jednak swoją głośną premierę miał dopiero w 1825 r., kiedy to uruchomiono pierwszą linię kolejową ze Stockton do Darlington. Brytyjskie gazety natychmiast zareagowały na tę niepokojącą nowinkę, wieszcząc negatywne środki dla zdrowia (a może i  zagrożenie życia) pasażerów, poruszających się początkowo z zawrotną prędkością… 20km/h.(!)
Od tej pory nastąpił jednak gwałtowny boom, którego nie dało się już powstrzymać. Do połowy XIX w. powstały liczne linie kolejowe już na Starym Kontynencie, początkowo jako pojedyncze nitki, później budowane już z zamysłem utworzenia całej sieci połączeń kolejowych. Dziś trudno wyobrazić sobie jakąkolwiek podróż bez udziału kolei. Najsłynniejsze z nich to koleje indyjskie, z charakterystycznym widokiem ludzi podróżujących na zewnątrz wagonów oraz kultowa już Kolej Transsyberyjska, łącząca Moskwę z Władywostokiem. Nie wspominając nawet o Orient Expresie, bez którego Agata Christie nie napisałaby jednego z najbardziej poczytnych kryminałów wszech czasów. Lub TGV, inaczej: Train á Grande Vitesse (czyli „pociąg o dużej prędkości”), przewożący pasażerów francuskich z zawrotną prędkością 300 km/h. (choć nie jest to jeszcze szczyt możliwości nowoczesnej maszyny, której rekord, ustanowiony w 2007 r. to bagatela blisko 575 km/h.). Ciekawe, co na powiedzieliby na to wspomniani XIX-wieczni lekarze. Jeszcze nowocześniejszym wynalazkiem jest hybrydowa kolej japońska, której pociągi nie poruszają się po tradycyjnych szynach, a jedynie unoszą się nad nimi na specjalnych poduszkach powietrznych. Dzięki temu mimo osiągania olbrzymich prędkości, pociąg nie wykoleja się. Podobne przypadki zdarzyły się zaledwie kilka razy i to nie z winy człowieka, a na skutek trzęsienia ziemi.
Podróżowanie koleją jest niesamowitym doświadczeniem. Nie tylko pozwala nam stosunkowo szybko przemieścić się w dowolne miejsce, ale przede wszystkim stwarza okazję do poznawania świata i zmieniającego się za oknem krajobrazu.

Dodatkowe informacje

  • Related dates: poniedziałek, 15 październik 2018
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Aby dodać komentarz  Zaloguj się .  Jeśli nie posiadasz konta,  Zarejestruj się .

Powrót na górę

Na tej witrynie stosujemy pliki cookies w celu m.in. analizy wejść na stronę, generowania statystyk, emisji reklam i świadczenia usług. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie plików cookies na urządzeniu Użytkownika. Kontynuacja przeglądania witryny bez zmiany tych ustawień jest równoznaczna ze zgodą na użycie plików cookies i podobnych technologii.

Akceptuje

Logowanie

TPL_GK_LANG_FB_USER

TPL_GK_LANG_FB_INFO

fb iconTPL_GK_LANG_FB_LOGIN_TEXT